Portrety Kościuszki na kamienicach krakowskich
- Krakowa z Kościuszką więź wieczna
- Sny o niepodległości zapisane w kamieniu
- Wędrówka na północ ulicą Długą
- Idąc dalej: ulice Rakowicka i Felicjanek.
- Szlak nie kończy się tutaj…
- Bibliografia
- Galeria
Poniższy tekst powstał w dużej mierze w oparciu o rozdział „Wizerunek Tadeusza Kościuszki w dekoracjach kamienic w Krakowie, Poznaniu i Łodzi” dr hab. inż. arch. Beaty Makowskiej (Politechnika Krakowska), zawarty w tomie „Tadeusz Kościuszko: Historia, Współczesność, Przyszłość, Relacje i Zależności” (Kraków, 2017) pod redakcją Marii Jolanty Żychowskiej.
Krakowa z Kościuszką więź wieczna
Mimo iż Tadeusz Kościuszko nie spędził za życia aż tak wiele czasu w Krakowie (jego ojczyźniane losy związane były bliżej z polsko-białoruskim Polesiem oraz z Warszawą), to dawna stolica Polski otoczyła go szczególnym uwielbieniem. To w Krakowie w końcu rozpoczęła się jego Insurekcja z 1794 r., a on sam złożył tu swą słynną przysięgę narodowi. Tu też został pochowany – i do dziś spoczywa w wawelskiej Krypcie Św. Leonarda w towarzystwie królów. Kraków pełen jest widocznych dowodów uczucia wobec niego: niektóre z nich są wielkoskalowe i dobrze znane, jak choćby słynny Kopiec czy wspaniały pomnik konny przy wejściu na Wawel. Inne zaś są mniejsze, bardziej osobiste i dyskretne – i to ich śladem wyruszymy dziś na spacer po Krakowie.
Sny o niepodległości zapisane w kamieniu
Ostatnia ćwiartka XIX wieku nie była najłatwiejszym czasem dla Krakowa. Od ostatniego rozbioru i wymazania Rzeczpospolitej Obojga Narodów z mapy Europy minęło już prawie sto lat. Wielkie powstania narodowe, z których ostatnie rozgorzało w 1863 r., okazały się nie tylko nieskuteczne, ale i wręcz katastrofalne – sny o niepodległości nie były więc jeszcze nigdy aż tak odległe. Wobec braku politycznych perspektyw, pielęgnowanie tożsamości narodowej mogło dokonać się jedynie wysiłkiem oddolnym i indywidualnym. Najbezpieczniejszą więc drogę, by wyrazić swoją polskość, oferowały sztuka i literatura – te rozkwitały, tworzone nierzadko „ku pokrzepieniu serc” (jak choćby sienkiewiczowska Trylogia czy monumentalne obrazy Matejki). Tęsknota za utraconym krajem przenikała wiele dziedzin twórczości – w tym architekturę. Subtelne nawiązania do minionej potęgi Rzeczpospolitej zdobią dziewiętnastowieczne kamienice Krakowa, Łodzi i Poznania do dnia dzisiejszego. Przeszpiegujmy więc okolice Starego Miasta w Krakowie w poszukiwaniu patriotycznych dekoracji, wśród których wizerunek Tadeusza Kościuszki wydaje się być szczególnie ulubiony.
Wędrówka na północ ulicą Długą
Ulica Długa w Krakowie ciągnie się od północnej części Plant, łącząc okolice Barbakanu z południową granicą Krowodrzy. Idąc jej traktem, napotkamy wizerunek Naczelnika co najmniej czterokrotnie. Nasza podróż rozpoczyna się od kamienicy pod numerem 5. Jej neorenesansowa fasada dzieli się na cztery poziomy – najniższy z nich zdobiony jest patriotyczną dekoracją, na którą składa się wizerunek Orła Białego (na głównej pionowej osi fasady) oraz cztery rzeźbiarskie portrety postaci historycznych (na czterech zewnętrznych osiach). Trzy z nich były silnie związane z wydarzeniami lat 1791–95, czyli ostatnimi chwilami Pierwszej Rzeczpospolitej. Są to: Tadeusz Kościuszko – jeden z dowódców Wojny o Konstytucję z 1792 r., dyktator Powstania z 1794; Julian Ursyn Niemcewicz – popularny pisarz, osobisty sekretarz Kościuszki, a wcześniej jeden z współtwórców Konstytucji 3 Maja uchwalonej w 1791 r.; oraz Hugo Kołłątaj – ksiądz-patriota, główny autor Konstytucji 3 Maja, a także spiritus movens konspiracji i przygotowań do Powstania. Ostatnia z czterech figur (acz pierwsza, licząc od lewej) przynależy do wcześniejszego stulecia – jest to Stefan Czarnecki, XVII-wieczny hetman, współodpowiedzialny za zwycięstwo Rzeczpospolitej nad Szwedami i uwieczniony w drugiej zwrotce Mazurka Dąbrowskiego. Kamienica przy ul. Długiej 5 została wzniesiona przez architekta Maksymiliana Nitscha w latach 1879–89 na zamówienie Adama Trembeckiego. Autorem dekoracji rzeźbiarskiej był Michał Stefan Korpal1.
Idąc odrobinę dalej, docieramy do kamienicy pod numerem 15 o świeżo odnowionej, trójpoziomowej fasadzie. Popiersie Kościuszki zdobi jej centralny punkt na przecięciu głównej pionowej osi i linii naczółka na pierwszym piętrze. Podobnie jak na Długiej 5, i tu towarzyszą mu inne postaci: tym razem są to Zygmunt I Stary (1467–1548) i Jan III Sobieski (1629–96) – dwaj królowie powszechnie uznawani za jednych z najwybitniejszych monarchów Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Dobór postaci symbolizuje najpewniej trzy znakomite epoki w historii państwa: Zygmunt Stary uosabia polski renesans i XVI stulecie; Jan Sobieski odpowiada barokowi i XVII stuleciu; Kościuszko zaś reprezentuje Oświecenie i wiek XVIII. Co więcej, umieszczenie portretu Kościuszki w centralnym miejscu pomiędzy koronowanymi głowami potwierdza jego popularny wówczas status jako „równego królom”. Kamienica przy Długiej 15 została wzniesiona w latach 1893–94 przez architekta Leopolda Tlachnę na zamówienie Zygmunta Mikołajskiego2.
Kontynuując spacer na północ, mijamy kamienicę pod numerem 45. Tutaj nawiązanie do Kościuszki jest nieco trudniejsze do spostrzeżenia, ale czujne oko wypatrzy jego podwójny wizerunek na szczycie ryzalitu w prawej części fasady. Jego dwa portrety w medalionach flankują przedstawienie Orła Białego na wieńcu z liści laurowych. Dekoracja fasady była niegdyś dużo bogatsza i składały się na nią portrety dawnych bohaterów umieszczone nad oknami na pierwszym piętrze – zostały one jednak zniszczone przez niemieckie wojska okupacyjne w latach 40. Zachował się jedynie portret Kazimierza III Wielkiego (1310–70) w zwieńczeniu portalu wejściowego. Kamienica przy ul. Długiej 45 została zaprojektowana przez Leopolda Tlachnę i wzniesiona w latach 1891–92, a jej pierwszym właścicielem był Wojciech Fusiecki3.
Naszym ostatnim przystankiem na ulicy Długiej jest kamienica pod numerem 78, wznosząca się nad Nowym Kleparzem. Popiersie Kościuszki, umieszczone na postumencie dekorowanym motywem Orła Białego, znajduje się na głównej osi fasady, w naczółku porte-fenêtre na pierwszym piętrze. Dekoracja kamienicy jest odrobinę oszczędniejsza niż w przypadku tych, które oglądaliśmy wcześniej; dzięki temu popiersie Kościuszki stanowi dominantę fasady i od razu przyciąga wzrok. Kamienica przy długiej 78 – podobnie jak numery 15 i 45 – została zaprojektowana przez Leopolda Tlachnę. Wzniesiono ją w latach 1895–96, a jej pierwszym właścicielem był Wincenty Kramarczyk4.
Idąc dalej: ulice Rakowicka i Felicjanek.
Opuszczając ulicę Długą, kierujemy się na wschód. Po 20–minutowym spacerze dotrzemy na skrzyżowanie ulic Rakowickiej i Topolowej, gdzie napotkamy kolejny przykład bogatej i przemyślanej narracji architektonicznej. Stiukowy portret Kościuszki, otoczony liśćmi laurowymi, zdobi attykę akcentującą narożnik kamienicy. Na wspaniale zachowaną dekorację rzeźbiarską składają się także popiersia Kazimierza III the Wielkiego, Władysława Jagiełły (c. 1352/1362–1434), Zygmunt I Starego oraz Jana III Sobieskiego – znakomitych polskich i litewskich władców, z których trzech napotkaliśmy już wcześniej na ul. Długiej. Portrety królewskie zdobią tu półowalne naczółki okien na pierwszym piętrze. Raz jeszcze więc Kościuszko przedstawiony jest pośród monarchów – tym razem jednak jest im więcej niż równy: jest wywyższony ponad nich, zarówno metaforycznie, jak i dosłownie, ponieważ to jego wizerunek znajduje się w najwyżej położonym i najlepiej widocznym miejscu. Kamienica na rogu Rakowickiej i Topolowej została wzniesiona w latach 1893–93 wedle projektu Benjamina Torbego, a jej pierwszym właścicielem był Zygmunt Mikołajski (ten sam, do którego należała kamienica przy ul. Długiej 15)5.
Od następnego celu dzieli nas nieco dłuższy spacer na wskroś Rynku (gdzie zobaczymy płytę upamiętniającą przysięgę Kościuszki 24 marca 1794 r. oraz tablicę pamiątkową na fasadzie kamienicy „pod Orłem”, upamiętniającą jego pobyt w Krakowie jesienią 1775 r.). Możemy także odrobinę wydłużyć naszą trasę i zahaczyć o ul. Loretańską, by wejść do klasztoru, w którym Tadeusz dokonał symbolicznego gestu poświęcenia szabli na moment przed ogłoszeniem aktu Powstania. Idąc stamtąd na południe, przejdziemy przez majestatyczną ulicę Piłsudskiego – rozciąga się z niej wspaniały widok na Błonia i górujący nad nimi Kopiec Kościuszki. Stąd zostało już tylko kilka kroków do czarującej okolicy wokół ul. Felicjanek. Możemy pochwycić smakowitego croissanta w Massolit Café (subiektywnie najmilsza kawiarnia w Krakowie), po czym naszym oczom ukaże się kamienica pod numerem 17. Popiersie Kościuszki zdobi jej portal wejściowy. Choć fasada nie jest aż tak monumentalna jak te, które widzieliśmy na ul. Długiej, skrywa ona zdumiewającą tajemnicę: sekretne muzeum dedykowane właśnie Naczelnikowi Powstania z 1794 r., prowadzone przez Fundację im. T. Kościuszki w Krakowie. Kolejne popiersie Kościuszki dekoruje okno sklepu z antykami i militariami, który przynależy do kompleksu muzealnego.
Szlak nie kończy się tutaj…
Spacer nie kończy się tutaj. Pozostały nam do odwiedzenia m.in. okolice ulic Siemiradzkiego, Helclów i Rejtana. Wrócę do Krakowa w końcówce kwietnia 2024 – wtedy też wpis wzbogaci się o jeszcze kilka adresów i fotografii. W międzyczasie, szczęśliwych powrotów!
Bibliografia
- Beata Makowska, „Wizerunek Tadeusza Kościuszki w dekoracjach kamienic w Krakowie, Poznaniu i Łodzi” [w:] Żychowska M.J. (red.), Tadeusz Kościuszko: Historia, Współczesność, Przyszłość, Relacje i Zależności (Kraków: Politechnika Krakowska, 2017), s. 375. ↩︎
- Loc. cit. ↩︎
- Loc. cit., s. 376. ↩︎
- Loc. cit., s. 374–375. ↩︎
- Loc. cit., s. 375–376. ↩︎




























